Jak oszczędzać na zakupach w internecie?

     Wiele osób traktuje oszczędzanie pieniędzy jako rezygnację z pewnych przyjemności. W praktyce żyją z dnia na dzień od początku, do końca miesiąca. Na całe szczęście sposób myślenia można zmienić, a wszystko zależy jedynie od dobrych argumentów. Oszczędzanie wcale nie jest trudne, wystarczy tylko poświęcić odrobinę czasu, aby poznać zasady, jakimi rządzi się rynek.

W praktyce u większości przedsiębiorców nie wygląda to ciekawie, mam tutaj na myśli nieuczciwych sprzedawców, którzy zaczynają podnosić ceny nawet trzy miesiące przed określonym wydarzeniem. Dzięki czemu w tym „wspaniałym” dniu cena produktu może magicznie spaść w dół. Nie będę podawał przykładów, gdyż nie ma to żadnych powiązań z poruszonym obecnie tematem. Ogromną zaletą są porównywarki lub historie cen, dzięki którym w dość łatwy sposób sprawdzimy czy rzeczywiście znaleźliśmy „okazję”. Cena najczęściej nie ulega zmianie lub jest wcześniej odpowiednio podwyższona, aby zrobić na potencjalnych kupcach mylne wrażenie.

historia cen, jak oszukują sprzedawcy

W tym momencie warto wspomnieć, że sklepy często kierują się wywieraniem presji na kupujących, np. odliczający licznik do końca promocji. Pewnie nie raz zastanawialiście się dlaczego pewne elementy strony, gazetki promocyjnej mają takie, a nie inne kolory. To wszystko podświadomie wpływa na zakup, pracują nad tym setki tysięcy osób każdego dnia, aby tylko produkt sprzedawał się częściej. Dlatego należy dwa razy zastanowić się nad zakupem, czasami spontaniczne decyzje nie wychodzą najlepiej. Tutaj ponownie zachęcam do odwiedzenia porównywarki cen.historia cen, jak oszukują sprzedawcy

Na szczęście plusem są coraz częściej pojawiające się kupony rabatowe i promocje. Po prostu Polacy kochają te dwa określenia. Często w parze dochodzi darmowa przesyłka, która z reguły jest wliczona w cenę produktu. W takim momencie często spoglądamy zbyt optymistycznie.

Warto także korzystać z cashbacku, niedawno te serwisy powstawały jak przysłowiowo „grzyby po deszczu”, w skrócie część pieniędzy z zakupów wraca na konto, głównie są to kwoty rzędu od 2% do 6% wartości zakupów. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to ciekawie, ale grosz do grosza, tym bardziej, że to nic nie kosztuje.

Przy okazji zachęcam do kupowania z linków polecających, prawda jest taka, że my na zakupie z tego odnośnika nic nie tracimy, a inni dzięki temu mogą na tym zyskać. Często robimy na złość i celowo z nich nie korzystamy. Jestem pewien, że ma to związek z nachalnymi osobami, które idą na ilość, a nie jakość. To jest przykre, ale może z biegiem czasu uda nam się to wspólnie zmienić.

 

Poprzedni wpis : Plusy i minusy zakupów przez internet